Lotniska rozwiązały ten problem trzydzieści lat przed biurami.
Jak posadzić człowieka na czterdzieści minut tak, żeby mógł popracować, naładować telefon, odstawić kawę i nie czuł się jak w poczekalni u dentysty.
W biurach ten problem pojawił się dopiero po hybrydzie. Nagle okazało się, że recepcja to nie miejsce, gdzie ktoś czeka dwie minuty na spotkanie. To miejsce, gdzie handlowiec czeka pół godziny i w tym czasie odpisuje na maile. Gdzie kandydat siedzi przed rozmową. Gdzie dwie osoby z różnych zespołów robią szybką naradę, bo sala jest zajęta.
A meble w tej strefie zostały z czasów, gdy wystarczyła ładna sofa.
To jedyne miejsce w biurze, gdzie siedzą wyłącznie ludzie z zewnątrz
Warto się nad tym zatrzymać, bo zmienia stawkę.
Kandydat przed rozmową. Klient przed prezentacją. Kontrahent, który przyjechał z drugiego końca Polski. Audytor, przedstawiciel, kurier.
Każdy z nich wyrabia sobie zdanie o firmie, zanim ktokolwiek z niej się odezwie. To pierwsze piętnaście minut kontaktu — i jedyne, w których nikt z zespołu nie może tego wrażenia skorygować rozmową.
Czego można się nauczyć od terminali
Systemy siedzisk do przestrzeni publicznych — takie jak V-Travel marki Kusch+Co, projekt Justusa Kolberga — są budowane pod jeden scenariusz: człowiek siedzi dłużej, niż planował, i musi w tym czasie coś zrobić.
Stąd konkretne rozwiązania. Moduły zasilania wbudowane w ławkę. Blaty między siedziskami. Uchwyty na napoje. Konstrukcja modułowa, z której składa się rzędy, narożniki w kształcie litery L i wolnostojące wyspy. Czasem zintegrowana zieleń.
Każdy z tych elementów odpowiada na realną potrzebę kogoś, kto czeka. Nie na potrzebę architekta, żeby ładnie wyglądało na wizualizacji.
Trzy z nich przekładają się na biuro jeden do jednego.
Zasilanie przy siedzisku, nie przy ścianie
Najczęściej pomijany element i najbardziej widoczny w praktyce.
Człowiek z rozładowanym telefonem usiądzie tam, gdzie jest gniazdko — nawet jeśli to znaczy siedzenie na podłodze pod grzejnikiem. Gniazdo trzy metry dalej, przy ścianie, nie jest rozwiązaniem. Jest zaproszeniem do rozciągnięcia kabla przez przejście.
Moduły zasilania wbudowane w ławkę albo blat są standardem w meblach do przestrzeni publicznych. W meblach biurowych pojawiły się później, ale dziś są dostępne w większości kolekcji soft seating — trzeba o nie zapytać na etapie wyceny, bo rzadko wchodzą w konfigurację domyślną.
Powierzchnia na laptopa albo kubek
Bez blatu kawa ląduje na podłodze obok sofy. I widzi to każdy, kto wchodzi.
Nie chodzi o pełne biurko. Wystarczy blat na tyle szeroki, żeby zmieścił kubek, notatnik i laptopa na krótką pracę — przy siedzisku, na wysokości, na której da się z niego korzystać bez pochylania się.
Stolik kawowy pośrodku strefy tego nie zastępuje. Do niego trzeba się nachylić, a laptop na kolanach przy jednoczesnym trzymaniu kubka to sytuacja, w której coś się rozleje.
Modułowość zamiast gotowego kompletu
Strefa recepcji zmienia się szybciej, niż zużywa się tkanina.
Firma rośnie, liczba spotkań rośnie, układ przestaje pasować. Albo odwrotnie — część zespołu przechodzi na zdalny i strefa robi się za duża. Zestaw sofa plus dwa fotele plus stolik nie ma jak na to zareagować. Można go co najwyżej przestawić.
Systemy modułowe pozwalają dołożyć element, rozdzielić ciąg na dwie mniejsze strefy, dostawić ekran tam, gdzie zrobiło się zbyt otwarcie. Meble, których nie da się przekonfigurować, starzeją się od układu, nie od zużycia.
Od czego zacząć
Zanim zamówicie cokolwiek do recepcji, sprawdźcie jedną liczbę: ile realnie czeka się u Was na spotkanie.
Nie ile powinno się czekać. Ile się czeka.
Jeśli to dwie minuty — wystarczy ładna sofa i to nie jest zaniedbanie, tylko trafiona decyzja. Jeśli to dwadzieścia minut i ludzie w tym czasie otwierają laptopy, potrzebujecie czegoś innego niż ładna sofa.
Reszta wynika z odpowiedzi.
Urządzamy strefy recepcyjne, lounge i poczekalnie od 2004 roku — w biurach, hotelach i obiektach publicznych.
Pokażcie nam rzut i powiedzcie, kto u Was czeka. Dobierzemy konfigurację.
506 147 435 · dbmeble@dbmeble.pl
Ile realnie czeka się u Was na spotkanie?
Pokażcie rzut i powiedzcie, kto u Was czeka — dobierzemy konfigurację strefy oczekiwania.