Przestrzeń
Wyposażenie recepcji: lady recepcyjne, siedziska dla gości, akustyka holu, przechowywanie zaplecza. Pierwsze wrażenie o firmie — DB Meble.

Pierwsze wrażenie o firmie powstaje w kilkanaście sekund i nie na podstawie oferty, tylko tego, co gość widzi po wejściu: czy jest do kogo podejść, gdzie usiąść i czy to miejsce wygląda na zaplanowane. To najkrócej odwiedzana przestrzeń biura o najdłużej działającym efekcie.
Pracują tu osoby, które robią kilka rzeczy naraz: obsługują gościa, odbierają telefon, przyjmują przesyłki, czasem pełnią funkcję ochrony i wydają karty dostępu. Z drugiej strony lady siedzą ludzie czekający od trzech do dwudziestu minut — kandydaci, kurierzy, kontrahenci, czasem klienci, którzy przyszli na spotkanie za wcześnie.
Co się psuje: blat lady w miejscu, gdzie opierają się goście i odkładane są paczki, oraz siedziska w strefie oczekiwania, jeśli dobrano je pod zdjęcie, a nie pod codzienne siadanie w płaszczu. Szybko dezaktualizuje się też okablowanie stanowiska recepcji, bo dochodzi kolejny monitor, drukarka etykiet albo terminal.
Czego klienci nie przewidują: że recepcja potrzebuje realnego przechowywania — na przesyłki, materiały biurowe, rzeczy gości — a nie tylko blatu i szuflady. Że hol wejściowy to zwykle najbardziej pogłosowe pomieszczenie w budynku, bo ma twardą posadzkę, szkło i wysoki sufit, więc rozmowa przy ladzie niesie się po całym piętrze. Że wysokość lady rozstrzyga o tym, czy recepcjonistka pracuje wygodnie, czy gość zagląda jej w monitor. I że strefa oczekiwania bez stolika zmusza ludzi do trzymania kawy i teczki na kolanach.
Lada recepcyjna dobrana proporcją do wnętrza, z zaplanowanym okablowaniem, przechowywaniem i miejscem na sprzęt. Siedziska dla oczekujących: sofy albo fotele, wygodne przy dwudziestu minutach, łatwe do czyszczenia. Stoliki kawowe. Akustyka holu — panele ścienne lub sufitowe. Przechowywanie zaplecza. Uzupełniająco: wieszaki, zieleń, oznakowanie, miejsce na materiały firmowe.
Zobacz w katalogu
W firmie zatrudniającej kilkanaście osób recepcja bywa jednoosobowa i łączy funkcje: obsługa gości, sekretariat, czasem biuro. Wtedy najważniejsze jest, żeby lada wystarczyła na realną pracę — dwa monitory, dokumenty, telefon — i żeby dwa fotele obok wyglądały na wybrane, a nie dostawione. Cała strefa może pochodzić z jednej kolekcji biurowej, tej samej co reszta wnętrza; to najprostsza droga do spójności.
W budynku z dużym ruchem gości reguły się zmieniają. Lada musi obsłużyć kolejkę i osoby z różnym wzrostem, często na dwóch poziomach blatu. Siedzisk jest kilkanaście, więc przestają być meblem, a stają się układem — z przejściami, dostępem do gniazdek i odpornością tapicerki liczoną w cyklach ścierania. Wchodzi akustyka jako osobna pozycja, bo dziesięć równoczesnych rozmów w holu ze szkłem i lastryko to inna sytuacja niż dwie. Przy takiej skali często rozdzielamy producentów: lada z systemu meblowego, siedziska z kolekcji soft seating, akustyka osobno — spina je paleta, nie logo.
Wystarczy przesłać plan albo opisać zespół i metraż — przygotujemy dobór międzyproducencki i wycenę. Konsultacja i wizualizacja bez zobowiązań.