Przestrzeń
Wyposażenie sali konferencyjnej: stoły z media box, krzesła na długie spotkania, akustyka. Od salki na 8 osób po salę wielofunkcyjną — DB Meble.

Godzina spotkania dziesięciu osób kosztuje firmę więcej niż większość mebli w tym pomieszczeniu. To ustawia wymagania: przestrzeń ma nie przeszkadzać. Wygodne siedzenie przez dwie godziny, laptop podłączony w piętnaście sekund, słyszalność bez podnoszenia głosu — reszta jest dodatkiem.
Spotykają się tu ludzie z zewnątrz i z wewnątrz firmy, na spotkaniach o bardzo różnym ciężarze: od cotygodniowego statusu po negocjacje kontraktu i rozmowę z zarządem. Ta sama sala obsługuje wszystkie te sytuacje, często kilka razy dziennie.
Co się psuje: najpierw okablowanie i gniazda w blacie — bo są używane kilkanaście razy dziennie przez osoby, które nie znają sprzętu. Potem krzesła, jeśli dobrano je pod wygląd, a nie pod dwie godziny siedzenia bez ruchu. Akustyka nie psuje się nigdy, ale też sama się nie poprawia: sala z pogłosem męczy uczestników po czterdziestu minutach i nikt nie umie powiedzieć dlaczego.
Czego klienci nie przewidują: że stół dobrany „na maksa" do wymiaru sali odbiera przejście za plecami siedzących i uniemożliwia wyjście osobie ze środka rzędu. Że liczba miejsc przy stole to nie liczba krzeseł, które zmieszczą się dookoła, tylko liczba osób mogących wygodnie pracować z laptopem. Że wycięcie media box po dostawie blatu jest droższe i wygląda gorzej niż zamówienie go od razu. I że sala wielofunkcyjna wymaga krzeseł, które da się gdzieś schować — bez tego „wielofunkcyjność" kończy się na pierwszym wydarzeniu.
Stoły konferencyjne w rozmiarze wynikającym z liczby uczestników i geometrii sali, z media box albo z przygotowanym przepustem. Krzesła konferencyjne: obrotowe na kółkach do sal codziennego użytku, sztaplowane i łączone w rzędy do sal zmieniających układ. Zabudowa pod ekran i przechowywanie materiałów. Akustyka ścienna i sufitowa. Uzupełniająco: ścianki mobilne, wieszaki dla gości.
Zobacz w katalogu
Sala ośmioosobowa jest przewidywalna: jeden stół, komplet krzeseł, jeden ekran. Decyduje komfort pojedynczego miejsca, bo każde jest widoczne — tu opłaca się lepsze krzesło i porządny media box. Krzesła obrotowe na kółkach sprawdzają się najlepiej, bo sala rzadko zmienia układ.
Sala na trzydzieści osób to inne zadanie. Rzadko jest jednofunkcyjna: rano prezentacja w rzędach, po południu warsztat przy wyspach. Wygrywają wtedy stoły modułowe albo składane i krzesła sztaplowane, łączone w rzędy, najlepiej z wózkiem transportowym — bo ktoś to musi przestawić w kwadrans między spotkaniami. Przy tej skali wchodzą też funkcje, o których przy małej sali nie ma mowy: numeracja miejsc, system łączenia rzędów, pulpity. I akustyka przestaje być kosmetyką — przy trzydziestu osobach pogłos decyduje o tym, czy prezentację słychać w ostatnim rzędzie.
Dobierając międzyproducencko, patrzymy na to, czy krzesła da się dokupić w tej samej kolorystyce za dwa lata, i czy producent stołu przewiduje media box w wersji, którą można serwisować. To dwie rzeczy, które najczęściej rozjeżdżają się po czasie.
Wystarczy przesłać plan albo opisać zespół i metraż — przygotujemy dobór międzyproducencki i wycenę. Konsultacja i wizualizacja bez zobowiązań.